Zajmie nam to sporo lat, przez które będziemy musieli oglądać pisowskich politycznych gangsterów, cwaniaków i cyników (takich jak Gowin, który zagłosował za śmiercią demokracji, a potem upodobnił się do Stańczyka, żeby otrzymać ewentualny bonus od opozycji, za pełną cierpienia minę; Gowin wygrywa w konkursach na cynika stulecia).
Co miesiąc demonstracja na Krakowskiem Przedmieściu: miesięcznica śmierci demokracji i zwycięstwa dyktatury z nazwiskami tych polityków, którzy się do tego przyczynili.
