Kto żeruje na Brexicie?

Brexit jest zapewne wydarzeniem epokowym, ale jeszcze bardziej „epokowa” jest histeria mediów, jaką się wokół tego urządza. Istna apokalipsa, Armageddon, „nadchodzi epoka lodowcowa” – taki jest mniej więcej ton tytułów i wypowiedzi. Praktycznie albo brak rozsądnych reakcji, albo też media tak filtrują komentarze, żeby do odbiorców docierał jedynie płacz, krzyk i zgrzytanie zębów.

Wielka Brytania zawsze stała na uboczu Europy (co nie znaczy na peryferiach) a będąc w UE, co i rusz domagała się specjalnego traktowania, specjalnych ustaw i zapisów. Nie stało się więc nic niespodziewanego.

To w końcu ciekawy eksperyment, być w Europie i jednocześnie poza nią. Jak sobie dadzą radę Brytyjczycy? Myślę, że nieźle. Jak sobie dadzą radę Polacy w UE? Myślę, że ci którzy już tam są – też nieźle. Nowych migrantów z Polski pewno będzie znacznie mniej, choć bez migrantów gospodarka brytyjska wyhamuje.

Proces wychodzenia z Unii będzie trwał kilka lat i na dłuższą metę będzie mniej tragiczny w skutkach niż dziś się przewiduje. Osobiście bardzo mi żal pięknego snu o wspólnej Europie, ale nie jest to jego koniec. Być może Unia się rozpadnie, co przy takich rządach jak w Polsce i silnych tendencjach nacjonalistycznych gdzie indziej, jest możliwe, by po stu latach zjednoczyć się na nowo. Nie ma innego wyjścia niż jednoczenie się i definitywne pogrzebanie tego agresywnego wehikułu europejskich wspólnot jakim jest państwo narodowe.

Dziś wszystko też zależy od tego, jaki użytek z Brexitu zrobią politycy i ekonomiści. Jest to niewątpliwie woda na młyn separatystów, eurosceptyków, nacjonalistów, proputinowców. Zamiast konsolidować to, co zostało, będą głosili wielką żałobę wspólnoty i ubijali na tym swoje polityczne interesy. Rzekomo narodowe, a faktycznie partyjne, indywidualne, plemienne.

Jest to też woda na młyn różnych chciwców bankowych i korporacyjnych; z pewnością Brexit będzie wykorzystany do zaspokojenia partykularnych interesów gospodarczych różnych podmiotów, ale nie z powodu rzeczywistych konsekwencji wyjścia Wielkiej Brytanii z UE tylko z powodu chciwości. „Greed is good!” to hasło wszystkich działań, które doprowadziły do kryzysów ekonomicznych (w szczególności ostatniego, na rynkach finansowych). Narodowcy więc i chciwcy będą wysysali z Brexitu co się da, a media będą ich wspierały nakręcając histerię, w której ginie zdrowy rozsądek tak potrzebny dziś Europie.

POLUB NAS NA FACEBOOKU